Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies lub je usunąć zobacz naszą politykę prywatności. Polityka cookie
 

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”

Mt 11, 28

intencje modlitewneDrogi Przyjacielu - jeśli masz jakąś intencję, ważną sprawę, szukasz drogi życia, sensu, światła w ciemnościach; jeśli czujesz się zagubiony(a), potrzebujesz umocnienia w cierpieniu duszy czy ciała... i chcesz, byśmy tę Twoją intencję, sprawę czy osobę otoczyły modlitwą - wpisz tutaj swoją

 

 

 

 

 * Pola wymagane

Poniżej wpisz pełną treść intencji tak jak ma zostać opublikowana.

Wyślij wiadomość
 

Solve the equation: 19 plus 1 equals

Michał

Drogie siostry, moja noc trwa już bardzo długo. Mam problem przestaje wierzyć w działanie Boga, każda sytuacja wskazuje, że Bóg się nie interesuje moim życiem i życiem mojej rodziny. Staram się być jak najbliżej Boga i jak najpoważniej podchodzić do Jego Majestatu i wielkości oraz do tego, że może wszystko. Nie wychodzi mi to życie, pomimo modlitw i innych pobożnych czynów, uczestnictwa we mszach Św, różańców, nowennach, nadal nie mam pracy, choć wysyłam CV i chodzę na rozmowy. Mam długi przez to, że nie mam pracy. Oszukano mnie, a fizycznie i psychiczne podupadam na zdrowiu. Moja rodzina też potrzebuje pomocy, Mama i tata. W te święta to ja przyniosłem Boga do domu i było jakoś znośnie, mamy problemy finansowe. Przestaję wierzyć, że kiedykolwiek się coś zmieni. Przeżyłem tułaczkę i piekło w swoim życiu, byłem ofiarą oprawców i spadło na mnie przekleństwo niejedno, nawróciłem się 3 lata temu. Mimo, iż wierzę i modlę się, czynię dobrze i życzę dobrze, ciągle żyję w stresie, a dobry Bóg nie uzdrowił mnie i moich ran serca i ciała do końca. Wszyscy duchowni i osoby związane z wiarą mówią, że Bóg wysłuchuje modlitw i na nie odpowiada, nie zgadzam się z tym. Nie pragnę bogactwa dla siebie i egoistycznych pragnień nie noszę w sercu, chce dla Boga żyć i dla innych ludzi, dla bliskich. Pragnę mieć pracę i dawać dobro to z serca jak i to materialne, dzielić się nim. Jestem w kropce, brak mi sił. Czuję się sam, czemu to cierpienie trwa tyle lat, czy Bóg pragnie abym był włóczęgą bez rodziny, szkoły i pracy. Przecież tyle się modliłem o te rzeczy w swoim życiu i nic nie wymodliłem, może trochę zdrowia, ale i tak nie do końca mnie uzdrowił. Brak chleba, przecież nie kradnę, nie gorszę innych, daję innym przykład i głoszę królestwo niebieskie i staram się o nie, mimo to Bóg nie zapewnia mi stabilizacji. Pragnę założyć rodzinę i mieć dom auto i pracę, dzieci w przyszłości. Nawet na Ślub kościelny trzeba mieć fundusze, skąd mam wziąć. Moi znajomi, kiedyś bardzo mnie skrzywdzili 9 lat temu i moje życie i życie mojej rodziny się rozsypało, dziś widzę niektóre osoby w nowych autach, z żonami i dziećmi. Czym sobie zasłużyłem na taki los, jaka jest miara, czym oni zasłużyli na błogosławieństwa, jak większość osób nie jest związana z kościołem. Mam w sobie ból, nie powinienem się porównywać i zazdrościć, wiem, ale to aż kuje w oczy. Cieszę się, że ludziom się układa, ale dlaczego pytam dlaczego nie mi? od września szukam pracy, i nic. co ja złego robię, czy Ty Boże pragniesz mojego nieszczęścia, co mogę dać Tobie jeszcze? Serce oddaje i zaangażowanie, innym przynoszę uśmiech i dobro. Chce być mężem i ojcem, poślubić moją Agnieszkę, za którą Ci dziękuję, bo jest wspaniała. Daj nam ślub i możliwość założenia ogniska domowego i rodziny i stabilizacji, przecież chcemy żyć zgodnie z Twoim słowem i dawać przykład i miłość sobie i innym. O Panie, tak bardzo Kocham... Króluj Jezu, bo świat byłby w ciemnościach gdyby nie Ty, wysłuchaj mnie.

Ps. Proszę też za dzięciątko Kingi, i za jej rodzinę, Niech będzie wola Twoja Jezu Chryste, Maryjo. 


środa, 27, grudzień 2017
Sylwia

Proszę o modlitwę błagalno-dziekczynną, o modlitwę uwielbienia w mojej intencji. Proszę o wszystkie potrzebne łaski dla mnie. Proszę o uwolnienie z wszelakich moich blokad. Proszę o uwolnienie, ze wszystkich moich problemów. Proszę o ochronę przed wszelkim złem. Proszę, aby mój los się odwrócił, odmienił. Proszę o wszystkie potrzebne łaski Ducha Świętego. Proszę o moc Ducha Świętego w moim życiu. Proszę o szczęście w moim życiu. Proszę o modlitwę, w Bogu wiadomej, konkretnej dla mnie intencji.

Bóg zapłać. Sylwia.


środa, 27, grudzień 2017
Sylwia

W intencji, żeby w zakładzie pracy mojej mamy i ojczyma zmieniły się warunki pracy, żeby ustąpił wyzysk i mobbing, żeby szefostwo zaczęło ich szanować, by zapewniło im godne warunki pracy i godną pensję, by nie zabierano im prawa do urlopu, żeby sytuacja finansowa mojej mamy i ojczyma się poprawiła, spraw by nie musieli rezygnować ze swojego zakładu pracy, dopomóż, by ich znajomi z pracy otrzymali pomyślne wyniki badań, by mogli tam dalej pracować, o zdrowie i uzdrowienie ich od chorób.


wtorek, 26, grudzień 2017
Gość

O przemianę decyzji, o uzdrowienie od gniewu, nie wybaczenia, o przemianę serc dla tych, którzy gniewają się na mnie, o łaskę dla Magdy P., Angeliki P., Marty, Marii, Anastazji, Nikolii i innych, którzy gniewają się na mnie i nie chcą mi wybaczyć, dopomóż, by zechcieli odnowić ze mną kontakt, żeby nasze relacje były takie jak kiedyś.


wtorek, 26, grudzień 2017
Ala

O usuniecie wszelkich przeszkód do założenia rodziny Ali, o założenie szczęśliwej rodziny Ali z dobrym czlowiekiem oraz o zdrowie i potrzebne łaski dla Ali, Joli, Krzyśka, Agaty, Teresy, Daniela, Stefanii.


poniedziałek, 25, grudzień 2017
 
Powered by Phoca Guestbook