Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies lub je usunąć zobacz naszą politykę prywatności. Polityka cookie

24. Niedziela zwykła                         16.09.18.

       Iz   50,5-9   Jk 2,14-18     Mk 8,27-35      

 

Mękę Zbawiciela wiele razy zapowiadali prorocy, np. Izajasz: „Podałem grzbiet mój bijącym i policzki rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed opluciem”. Jak to możliwe, by Sługa Boży był tak potraktowany?! U ludzi wszystko możliwe, nawet bluźnierstwa i profanacje. A Boży Wysłannik mówi: „Bóg mnie wspomaga, dlatego jestem nieczuły na obelgi”.

 Tylko Pan Jezus wie, jak się zakończy Jego publiczna działalność. By przygotować uczniów, „zaczął ich pouczać: Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, będzie odrzucony… zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie”. Zaskoczony Piotr „zaczął Go upo-minać”. Zgromił go Pan: „Zejdź mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”. Cierpienie, krzyż, jest zadaniem nie tylko Zbawiciela, ale każdego ucznia. Dlatego Jezus mówi dalej: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje”. Słowo Pańskie!

Naśladowanie Jezusa, niesienie z Nim krzyża, miłość „aż do końca”, to konsekwencje przyjęcia naszej wiary. Ale „jaki z tego pożytek, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?” Wiara domaga się od nas postępowania według przykazania miłości. Apostoł mówi: „Wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie”. Nie wystarczą deklaracje, konieczne są „uczynki z wiary” i świadkowie.

Liturgia dnia

 

Słowo na niedzielę

Potrzebna pomoc

Intencje modlitewne

Wydarzenia

Polecamy

Termomodernizacja

termomodernizacja.jpg

Dofinansowanie

ministerstwo-kultury.jpg