Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Aby dowiedzieć się więcej o plikach cookies lub je usunąć zobacz naszą politykę prywatności. Polityka cookie

Słowo na niedzielę

20. Niedziela zwykła

         Iz 56,1.6-7     Rz 11,13n.     Mt   15,21-28             20.08.17.

„Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie”. Prorok zapowiada też nowe zadanie dla Izraelitów: „cudzoziemców, którzy się przyłączyli do Pana… przyprowadzę na moją świętą górę… bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”. Ich wiara w Jedynego Boga ma pomóc uwierzyć wszystkim narodom.

Pan Jezus często mówił, że przyszedł najpierw „do swoich”, ale przygotowywał ich też do przyjęcia pogan. W dzisiejszej Ewangelii wyraża pogląd powszechny, poniżający pogan: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Poganka odpowiedziała z wielką pokorą i wiarą: „lecz i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołów ich panów”. Wtedy Jezus wyraził swoją opinię: „O niewiasto, wielka jest wiara twoja; niech ci się stanie, jak pragniesz!” Wiara jest najważniejsza; wierzący poganie zajmą miejsce wcześniej wybranych.

Św. Paweł bolał nad niedowiarstwem rodaków, a pracę apostolską wśród pogan pełnił „w nadziei, że pobudzi do współzawodnictwa swoich rodaków”. Oni też są mili Bogu, bo „dary łaski i wezwanie Boże są nieodwołalne”. Zostali w tyle, ale Bóg pragnie ich powrotu. To samo odnieśmy do chrześcijan, którzy porzucili Jezusa. Nie potępiajmy, nie odrzucajmy nikogo; Bóg kocha wszystkich.

Wniebowzięcie Najśw. Maryi Panny

       Ap 12,1-10     1 Kor 15,20-26   Łk 1,39-56             15.08.17.

„Świątynia Boga w niebie się otwarła” – to zapowiedź wielkiego wydarzenia. „Ukazał się wielki znak na niebie: „Niewiasta obleczona w słońce…” – zwiastuje dobro dla ludzkości. Ale jest też drugi znak: „wielki smok ognisty”. To groźba dla świata – będzie walka. „Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą… aby pożreć jej Dziecko”. Bóg uratuje Dziecko i Niewiastę i „nastanie zbawienie, potęga i królowanie Boga i władza Jego Pomazańca”.

Ewangelia ukazuje zapowiedzianą Niewiastę wędrującą przez góry do krewnej, która w Duchu Świętym poznała tajemnicę Jej macierzyństwa i oddała hołd nazywając „Matką mojego Pana”. Wtedy Maryja wyśpiewała hymn uwielbienia Bogu, który „wejrzał na uniżenie swojej służebnicy… i wielkie rzeczy uczynił”. Po radosnym powitaniu przyszło trzy miesiące zwyczajnej, codziennej pracy.

Św. Paweł innymi słowami opisuje naszą rzeczywistość: „jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni”. Grzech wszedł przez człowieka, objął wszystkie pokolenia. Doczekał się odkupienia przez Chrystusa. Teraz znów łaska może objąć każdego, kto tego zapragnie. Najwspanialszym Owocem odkupienia jest Matka Jezusowa, którą „błogosławić będą wszystkie pokolenia”. Razem z naszym pokoleniem błogosławmy Ją nie tylko w tę uroczystość, ale każdego dnia.

19. Niedziela zwykła

         2 Krl 19,9-13     Rz 9,1-5     Mt   14,22-32             13.08.17.

„Pana nie było w wichurze… w trzęsieniu ziemi… w ogniu”. Dopiero „szmer łagodnego powiewu” zwiastował Jego przyjście. Bóg jest Panem wszystkich żywiołów, ale lubi przede wszystkim spokój. Wiedzmy, gdzie Go spotkać najłatwiej; w „szmerze” gorącej modlitwy.

W Nowym Testamencie Bóg zbliżył się do ludzi w niesłychany sposób – stanął między nimi, nauczał, nawet karmił cudownie. W nocy przedstawił uczniom wielką katechezę. Gdy z trudem płynęli, „bo wiatr był przeciwny… przyszedł do nich krocząc po jeziorze”. Piotr najszybciej zrozumiał szansę i poprosił: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. Ale w tej drodze brakło mu wiary i „zaczął tonąć”. Wiedział, co zrobić; „krzyknął: Panie, ratuj mnie!” Jezus go wyratował, ale pouczył: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?”

 

Wiara jest kluczem do nieba, wiara w Bóstwo Jezusa i Jego mesjańską misję. Niestety, ci, którzy zostali powołani pierwsi, nie uwierzyli. Paweł Apostoł mimo wielkiej radości ze służby Jezusowi, ciągle odczuwał ból. Wyznał: „wolałbym sam być pod klątwą, odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich”. Przypomina: „z nich również jest Chrystus według ciała”. Dla nas ostrzeżenie; nie wystarczy być jakiś czas, albo w pewnych sprawach z Bogiem. Wiarę trzeba przyjąć całą i na zawsze.

18. Niedziela zwykła

         Dn 7,9-14     2 P 1,16-19     Mt   17,1-9                   6.08.17.

„Przedwieczny zajął miejsce… tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim”. Wizja nieba jest wspaniała. Ale ważniejsze to, co dalej: „przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego… Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody. Panowanie Jego… nie przeminie”. Prorok zapowiedział chwałę Mesjasza i zdumiewające owoce Jego zbawienia.

„Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana… na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich”. Pokazał fragment nieba trzem Apostołom. Łączność ze Starym Testamentem jest wyraźna: „ukazali im się Mojżesz i Eliasz”. Nad całą wizją głos Przedwiecznego: „To jest mój Syn umiłowany… Jego słuchajcie”. Dzieło zbawienia dochodzi do zenitu. Syn Boży wypełni wolę Ojca. Potem ludzie pozornie będą sami. Jezus umacnia ich wiarę, by zapamiętali na zawsze, że On jest zapowiedzianym Mesjaszem, a oni Jego sługami, mimo słabości, jakie jeszcze okażą.

Apostołowie zrozumieli, że są słabymi ludźmi, ale wybranymi przez Boga do kontynuowania dzieła zbawienia. Będą głosić z przekonaniem: „nauczaliśmy jako naoczni świadkowie”, bo „z Nim razem byliśmy na górze świętej”. Będą zachęcać do trwania przy Ewangelii, „jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu”. Kościół trwa.

17. Niedziela zwykła

         1 Krl 3,5-12     Rz 8,28-30   Mt 13,44-52             30.07.17.

Bóg zaproponował Salomonowi: „Proś o to, co mam ci dać”. Wielka szansa przed młodym królem. Wykorzystał ją prosząc o: „serce rozumne do sądzenia ludu i rozróżniania dobra od zła”. Bóg nagrodził Salomona: „oto spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre”. Mądrość i rozróżnianie dobra od zła potrzebne jest nie tylko królom, ale każdemu człowiekowi. Odważmy się prosić.

Pan Jezus uświadamia nam wartość tego, co Boże: „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli… Człowiek sprzedał wszystko, co miał i kupił tę rolę… Do kupca poszukującego pięknych pereł”, który „gdy znalazł drogocenną perłę, sprzedał wszystko i kupił ją”. Kto nie zna się na wartościach, albo nie chce sprzedać tego, co nabył dotąd, nigdy nie zdobędzie zbawienia. Ale też „podobne jest królestwo niebieskie do sieci… zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju”, z której rybacy „dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili”.

Kościół ustami św. Pawła umacnia nadzieję na zdobycie Królestwa Niebieskiego: „Bóg z tymi, którzy Go miłują, współpracuje we wszystkim dla ich dobra”. Ta współpraca daje nam zwycięstwo nad wszystkimi przeszkodami z zewnątrz i wewnątrz. Bóg nas „poznał… przeznaczył …powołał… usprawiedliwił… obdarzył chwałą”. Jego dziełem jest nasze zbawienie. Otwórzmy się na łaskę.

16. Niedziela zwykła

           Mdr 12,13-19   Rz 8,26-27   Mt ,24-43             23.07.17.

Bóg jest jedynym, wszechmocnym Bogiem, a ludzie grzeszą; dlaczego On na to pozwala? „Potęgą władasz, a sądzisz łagodnie i rządzisz nami z wielką oględnością”, wyjaśnia Mędrzec Pański. Bóg dał nam wolność i jej nie odbiera nawet, gdy się buntujemy przeciw Niemu. Uczy nas, że „sprawiedliwy powinien miłować ludzi” i budzi „wielką nadzieję, że po występkach daje nawrócenie”.

Pan Jezus tłumaczy najjaśniej: „Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem synowie złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie”. Z wolnością związana jest odpowiedzialność przed Bogiem. Przyjdzie czas, gdy „tych, którzy dopuszczają się nieprawości, wrzucą w piec rozpalony”, a „sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca”. Wielu spraw Bożych nie rozumiemy, bo zapominamy o wieczności.

Św. Paweł chroni nas przed drugim błędem; strachem przed wielkością Boga. Tłumaczy: „Duch Święty przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami”. My nie potrafimy wznieść się do Boga, ale Bóg zstąpił do nas i wyniósł do godności dzieci Bożych.

15. Niedziela zwykła

           Iz 55,10-11   Rz 8,18-23   Mt 13,1-23                 16.07.17.

„Jak ulewa i śnieg spadają z nieba i nie wracają, dopóki nie nawodnią ziemi… tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne”. Znane zjawisko przyrodnicze posłużyło do uzasadnienia skuteczności Bożego słowa, Bożego działania, którego człowiek często nie może zobaczyć. Słowo Boże jest wszechmocne.

Pan Jezus też posłużył się obrazem z przyrody, by pouczyć o działaniu Boga. Słowo Boże jest zawsze najwyższej jakości, a plon różny. Zależy on bowiem od współpracy człowieka, który przyjmuje je, jak ziemia ziarno. Do tego, kto „słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi zły i porywa”, jak ptaki „ziarno posiane na drodze”. Kto „słucha słowa i przyjmuje, ale jest niestały”, przypomina los ziarna posianego „na grunt skalisty”. Jeśli w kimś „troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo”, przypomina ziarno „posiane między ciernie”. Tylko ten, kto „Słucha słowa i rozumie je”, wydaje plon.

Św. Paweł mówi z przekonaniem: „cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić”. Już „posiadamy pierwsze dary Ducha i całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów”. I to będzie największy „plon”, największy sukces, największy cud Bożej wszechmocy i miłosierdzia. Tylko… bądźmy dobrą glebą, a ziarno przyniesie plon.

13. Niedziela zwykła

         2 Krl 4,8-16   Rz 6,3-11   Mt 10,37-42       2.07.17.

Kobieta bogata przyjmowała często proroka Elizeusza w gościnę. Prorok pytał: „Co można uczynić dla tej kobiety?” Kiedy dowiedział się, że nie ma dzieci, zapowiedział: „O tej porze za rok będziesz pieściła syna”. Wierzył, że Bóg ją wynagrodzi i że uczyni cud, o który on poprosił.

Pan Jezus zapowiada nagrodę za najdrobniejszy dobry uczynek: „Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego, że jest uczniem, nie utraci swojej nagrody”. Trzeba dobrego uczynku i świadomości, że jest się uczniem Jezusa. Ale bycie Jego uczniem jest wymagające; „Kto kocha ojca lub matkę… syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”. Nikt nie może zająć miejsca Boga w moim życiu. Tylko ten, kto Jemu odda swoje życie, „znajdzie je”. Bóg jest hojny wobec nas, bądźmy i my hojni dla Niego.

Tak wielka przemiana w człowieku możliwa jest tylko dzięki łasce Bożej. Otrzymaliśmy ją z góry, „na kredyt”: „My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć …razem z Nim pogrzebani… z Nim również żyć będziemy”. Apostoł tłumaczy na czym to nowe życie polega: „umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie”. Nie wystarczy wyrzec się grzechu; trzeba życie wypełnić miłością, jak Chrystus. To droga do nieba.

Św. Apostołów Piotra i Pawła

           Dz 3,1-10   Gal 1,11-20   J 21,15-19     29.06.17

„Jezus rzekł do Szymona Piotra: czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?” Po trzykrotnym zapewnieniu Piotr usłyszał: „Paś owce moje”. Prosta ceremonia przekazania najwyższego urzędu. Piotr umiłował więcej. Udowodnił życiem i śmiercią. Tę miłość Jezus przemienił w skałę, fundament Kościoła, którego „bramy piekielne nie przemogą”, i złożył w nim „klucze królestwa niebieskiego”.

„W nocy, po której Herod miał go wydać, Piotr skuty łańcuchem spał… a strażnicy strzegli więzienia”. Wtedy „anioł Pański obudził Piotra” i wyprowadził z więzienia. Piotr odda życie za Chrystusa, ale „jeszcze nie nadeszła jego godzina”. To Bóg decyduje, co się stanie z człowiekiem i Kościołem, a nie wrogowie. Ważne też, że za Piotra „Kościół modlił się nieustannie do Boga”. Jesteśmy Kościołem. Opieramy się na Skale. Niech nas „bramy piekielne nie przemogą”. Spełniajmy obowiązek modlitwy.

„W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem… Pan wybawi mnie przyjmując do swego królestwa”. Wielki Apostoł jest też dzieckiem Bożym. Służąc gorliwie Kościołowi sam zasłużył na „wieniec sprawiedliwości” i zapewnia, że i dla nas Bóg je przygotował. Jak wielkim skarbem jest dla nas Kościół. Jak wielka nas czeka nagroda. Jak miłe są nasze obowiązki; na ziemi świadczyć swoim życiem, że Bóg jest Miłością.

12. Niedziela zwykła

       Jer 20,10-13   Rz 5,12-15   Mt 10,26-33     25.06.17

„Wszyscy zaprzyjaźnieni wypatrują mojego upadku… wywrzemy pomstę na nim”. Taki jest los proroka, taki też uczniów Chrystusa, który uprzedzał: „Mnie prześladowali, i was będą”. A świadkowie Boga ciągle są prześladowani, więc są i działają. Prorok wyjaśnia: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz”. Dlatego wzywa: „Wysławiajcie Pana! Uratował bowiem życie ubogiego”.

Jezus doskonale zna naszą sytuację. Radzi: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało… Bójcie się Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”. Pokazał, że przegrana u ludzi może być zwycięstwem u Boga, który tak nas ukochał, że „Syna swego dał”. Ostrzega więc: „Kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem w niebie”.

Trzeba mocnej wiary, by mimo prześladowań trwać przy Bogu i nie ulec „propagandzie zła”, które udaje, że jest największą potęgą na świecie. To prawda, że „przez jednego człowieka grzech wszedł do świata, a przez grzech śmierć”, ale druga część tej prawdy mówi: „o ileż obficiej spłynęła na wszystkich łaska i dar Boży, udzielony przez Jezusa Chrystusa”. Jeśli Bóg aż tak się „zaangażował” w zbawienie ludzi, Jego plan będzie zrealizowany, zło zostanie pokonane, zwycięży Chrystus w nas.

11. Niedziela zwykła

       Wj 19,2-6   Rz 5,6-11   Mt 9,36-10,8         18.06.17

„Izraelici rozbili obóz na pustyni”. Bóg powiedział przez Mojżesza: „jeśli będzie strzec mojego przymierza, będziecie szczególną moją własnością pośród wszystkich narodów”. Widzieli potęgę Pana, której użył, by ich wyprowadzić z niewoli. To nie była jednorazowa pomoc; Bóg ma wobec nich plan: „Będziecie Mi królestwem kapłanów i ludem świętym”. Tym bardziej lud Nowego Przymierza powinien być „ludem świętym”.

Bez Boga każde pokolenie jest „jak owce nie mające pasterza”. Pan Jezus ulitował się nad tamtym i nad każdym pokoleniem. Dlatego „przywołał dwunastu uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby”. Ta władza jest w Kościele i jego pasterzach, a korzystać może każdy, kto uwierzy i zaufa. Jak wspaniała jest Jezusowa moc, zawarta w sakramencie pojednania. I jeszcze wspanialsza Eucharystia, w której sam Jezus jest pośród nas.

Wybawienie ludzi od ich grzechów nie dokonało się automatycznie. Jezus zapłacił za nie najwyższą cenę. Uczy św. Paweł: „Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami. Tym bardziej będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni”. Ta ofiara niech nam uświadomi, że jesteśmy dla Boga skarbem bezcennym.

Boże Ciało

       Pwt 8,2n   1Kor 1,16-17     J 6,51-58       15.06.17.

„Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan… bo chciał ci dać poznać, że nie samym chlebem żyje człowiek, ale wszystkim, co pochodzi z ust Pana” uczył Mojżesz Izraelitów. Naszym najważniejszym zadaniem jest słuchać Pana, a On zatroszczy się o nasze potrzeby, wyprowadzi wodę nawet ze skały i da mannę.

Zapowiedzi Starego Testamentu wypełnił Pan Jezus. On jest „chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. To warunek konieczny, nikt inny do nieba nie dojdzie. Słowa Pana: „Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa… trwa we Mnie, a Ja w nim… jak Ja żyję przez Ojca, tak ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie”. Zjednoczenie z Jezusem na ziemi jest warunkiem zbawienia. Jak wspaniałe jest dzieło zbawienia, jak radosna droga do nieba!

Św. Paweł i cały Kościół głosi przez wieki: „Kielich błogosławieństwa… jest udziałem we Krwi Chrystusa. Chleb, który łamiemy jest udziałem w Ciele Chrystusa”. Wniosek oczywisty: „tworzymy jedno Ciało”. Tylko miłość, którą „bierzemy z tego samego chleba” może zjednoczyć wszystkich ludzi w jedną rodzinę na ziemi i przygotować do wejścia w o wiele większą rodzinę Bożą w niebie. Bądźmy wdzięczni za wspaniałe dzieło zbawienia.

Liturgia dnia

 

Słowo na niedzielę

Potrzebna pomoc

Intencje modlitewne

Wydarzenia

Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

Polecamy

Termomodernizacja

termomodernizacja.jpg

Dofinansowanie

ministerstwo-kultury.jpg